Nadmierne opalenie – jedną z głównych przyczyn zachorowań na czerniaka

Okres wakacyjny to czas, kiedy znaczna cześć osób wykorzystuje na wypoczynek i intensywne opalanie. W czasie urlopów najczęściej pławimy się w kąpielach słonecznych, a wracając do pracy szczycimy idealną opalenizną. Planując taki wypoczynek nie powinniśmy zapomnieć o zapewnieniu sobie odpowiedniej ochrony skóry. Mimo że, na urlopie w pełni korzystaliśmy z uroków lata i uważamy swój urlop za naprawdę udany to może się po czasie okazać, że nadmierne opalanie pozostawia po sobie negatywne następstwa w postaci czerniaka skóry. Promienie słoneczne to nie tylko potencjalne ryzyko nowotworu, lecz także szybsze starzenie się skóry. Źródłem niebezpiecznych dla zdrowia i życia promieni UV są także bardzo popularne poza okresem wakacyjnym solaria. Krótki 10-15 minutowy seans w solarium dostarcza ilości promieniowania UV porównywalnego do spędzenia całego dnia na plaży przy słonecznej pogodzie. Nie dajmy się omamić reklamami, które promują intensywne opalanie w solariach jako niemal niezbędny zabieg dla zdrowego życia. Faktem jest że promienie UV są niezbędne w syntezie witaminy D3. Pamiętajmy także że w naszym rejonie geograficznym nie mamy zjawisk nocy polarnej i dla osób prowadzących normalny tryb życia ilość naturalnego promieniowania UV jest zazwyczaj wystarczająca. Podobnie jak lobby producentów dystrybutorów i sieci salonów solariów tak i często koncerny farmaceutyczne wmawiają nam konieczność zażywania ich produktów.

Pamiętajmy że stosując zasady zdrowego trybu życia ( prawidłowe odżywianie, aktywność fizyczna  świeżym powietrzu) zdrowy organizm nie potrzebuje żadnych dodatkowych sztucznych substancji.

Przebywanie na słońcu wcale nie powinno być niebezpieczne, jeśli zachowany rozsądek i umiar, możemy korzystać z niego bez obaw o nasze zdrowie. Najgorsze jest słońce w godzinach miedzy 10 a 15, wówczas natężenie promieni UV jest najsilniejsze. Oprócz pory dnia istotne znaczenie ma niebo (czy jest zachmurzone czy nie), wilgotność powietrza lub nawet stopień jego zanieczyszczenia. Jak widać czynników jest wiele, powłoka ozonowa także, nie pozostaje tutaj bez znaczenia. W różnych częściach Europy przepuszczalność promieni UV może być różna właśnie ze względu na stan powłoki ozonowej, która chroni nas przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.

Wiele osób uważa, że opalanie przez szybę w oknie jest bezpieczne, po części możemy zgodzić się z tą opinia gdyż szkło krzemowe stosowane w oknach bardzo słabo przepuszcza promieniowanie UV. Więc jest bezpieczne, lecz nie można tego absolutnie nazwać opalaniem, ponieważ przez okno nie da się opalić właśnie ze względu na znikomą przepuszczalność promieni UV.

Stosowanie kremu z odpowiednim filtrem również nie rozwiązuje problemu. Owszem chroni on naszą skórę w większym lub mniejszym stopniu w zależności od użytego kremu, ale żaden krem nie zabezpieczy nas w stu procentach.  Nawet ten, który dobrany jest indywidualnie do fototypu naszej skóry. Stosowanie kremów z filtrem oprócz zalet posiada również wady, filtry UV blokują wchłanianie przez organizm witaminy D3 powodem, czego w przyszłości może być zmniejszona odporność na osteoporozę.

Niebezpieczne działanie promieni słonecznych wcale nie oznacza, że mamy unikać słońca jak ognia. Jeśli zachowamy zdrowy rozsądek wystarczy, że ze słońca będziemy korzystać w porach popołudniowych, stosować kremy z filtrami UV. Oczy zabezpieczymy przy użyciu okularów, które także posiadają już odpowiednie filtry. Oczywiście nie wszystkie, ale większość z nich tak. Wystrzegać się będziemy się wszelkiego typu substancji mających na celu przyspieszenie procesu opalania, fotouczulacze to najkrótsza droga do oparzeń skórnych. Tutaj na chwilę się zatrzymamy gdyż istnieje grupa leków, która charakteryzuje się nadwrażliwością na promienie UV, wystawiając się po ich spożyciu na słońce narażamy się na niebezpieczeństwo. W związku z tym, warto zapoznać się z ulotkami branych przez nas leków, nie zawsze jesteśmy świadomi, że właśnie nasze leki tak akurat mogą działać. Przed słońcem powinniśmy również chronić głowę i niewolno dopuścić do odwodnienia organizmu, dlatego też powinniśmy uzupełniać elektrolity w naszym organizmie i stosować nakrycie głowy. Stosując się do przedstawionych wskazówek, po wypoczynku na plaży nie powinniśmy odczuwać negatywnego oddziaływania na nas słońca.

Promienie słoneczne a ryzyko czerniaka (raka skóry)

Jeśli jednak przesadziliśmy z ilością opalania w aptece są dostępne środki na oparzenia słoneczne. Możemy również stosować wszystkim dobrze znane domowe sposoby takie jak kwaśne mleko.

Jednak spalona skóra nie jest największym problemem, częste i długie zażywanie kąpieli słonecznych zwiększa ryzyko zachorowania na czerniaka skóry. To właśnie czerniak jest dużym niebezpieczeństwem zarówno dla naszego zdrowia jak i  życia. Równie niebezpieczny jest udar słoneczny jednak ryzyko jego wystąpienia jest bardzo rzadkie i wiele rzadziej prowadzi do śmierci w przeciwieństwie do raka skóry. Czerniak zaliczany jest do nowotworów złośliwych, powstaje z melanocytów, będących komórkami odpowiedzialnymi za tworzenie barwników skóry. Czerniak potrafi zaatakować całe ciało jednak na stopach i dłoniach występuje niezmiernie rzadko. Osoby o bardzo jasnej karnacji powinny unikać nadmiaru  słońca, gdyż obarczone są największym ryzykiem wystąpienia czerniaka skóry. Podobnie z resztą jak dzieci, których skóra jest cieńsza i delikatniejsza w porównaniu z osobą dorosłą.

Obok  dzieci i ludzi z jasną karnacją do grona zwiększonego ryzyka zaliczane są osoby cierpiące na bielactwo skóry. Osoby chorujące na bielactwo pozbawione są barwnika skóry, który w naturalny sposób chroni ją przed słońcem. Stosowanie samoopalaczy wcale nie jest lepszym rozwiązaniem, bowiem w żaden sposób nie chronią skóry to jeszcze mogą wywoływać stany alergiczne skóry, co w połączeniu ze palącym słońcem może być bardziej niebezpieczne niż samo opalanie.

Jeśli mimo pełnej ochrony naszej skóry i przestrzegania wszelkich wytycznych zauważyliśmy nowe niepokojące przebarwienia lub znamiona barwne – pieprzyki, które posiadamy od urodzenia wykazują zmiany skórne powinniśmy zgłosić się do lekarza. Przy czerniaku atakującym skórę niezmienioną o wiele łatwiej zauważyć niepokojącą zmianę. Znamię, które w szybkim tempie rośnie i uwypukla się jest podstawą do wizyty kontrolnej. W przypadku starych znamion niepokojącymi objawami są: zmiany kształtu, asymetryczność, nierówne brzegi, zmiana koloru lub wielobarwność, swędzenie lub rumień. W przypadku wystąpienia wyżej opisanych objawów bezzwłocznie należy zgłosić się do lekarza. Dermatolog przy pomocy dermatoskopu lub innego przyrządu diagnostycznego oceni nasze zmiany skórne i w przypadku podejrzenia czerniaka wykonany zostanie zabieg biopsji wycinającej. To prosty zabieg wykonywany w miejscowym znieczuleniu, zmiana skórna zostaje wycięta wraz z drobnym (3mm) marginesem i następnie poddana badaniu histopatologicznemu. Jeżeli w pobranym wycinku są komórki rakowe, wówczas najczęściej zwiększa się margines nawet do 2 cm oraz wycina się najbliższe węzły chłonne w celu wykluczenia możliwości przerzutów.

Im mniejszy stopień zaawansowania czerniaka tym łatwiej się go pozbyć, bez skutków ubocznych dla naszego zdrowia. U osób posiadających tendencję do nietypowych znamion zaleca się profilaktycznie coroczną wizytę u onkologa, w celu wykluczenia raka skóry, ponieważ prewencja i szybka diagnoza rokuje bezproblemowe zlikwidowanie problemu. Dlatego też zaleca się kontrolowanie wszystkich własnych znamion, przede wszystkim nowych pod kontem niepokojących zmian skórnych.

Nawet najbardziej zaawansowanego czerniaka można wyleczyć jednak, im więcej spóźnimy się z interwencją tym większe niebezpieczeństwo dla naszego zdrowia i życia. Dalsze nasze życie również zależeć będzie od stadium czerniaka, który został wycięty gdyż im dłużej z tym zwlekaliśmy tym większe ryzyko nawrotów. Ze względu właśnie na ewentualne przerzuty osoba, u której zdefiniowany został czerniak pozostaje pod stałą kontrolą lekarza onkologa już na całe życie.